WSPÓŁPRACA / KONTAKT / O MNIE

Qchenne-inspiracje to blog o naturalnym, zdrowym odżywianiu i aktywnym stylu życia.

Aktualne, miesięczne statystyki bloga wg Google Analitics 
(kliknij w obrazek aby powiększyć)



Facebook: ponad 46 tys. fanów 

Największą grupę czytelników bloga stanowią osoby w wieku 25 - 34 lat.


Zainteresowanych współpracą proszę o kontakt emailowy pod adresem: qchenneinspiracje@gmail.com

Podejmę współpracę w zakresie: 

* wpisów promocyjnych
* testów i recenzji produktów
* relacji z wydarzeń, imprez, warsztatów
* banerów reklamowych
* patronatu
* konkursów
* tworzenia przepisów i stylizacji potraw na zamówienie
* prowadzenia warsztatów kulinarnych  
* niestandardowe 

Nie współpracuję barterowo. 
Wystawiam faktury.

Przykładowe realizacje : 

* Dobre Ryby

* Valdinox (klik)    (klik)

* Silesia Rybnik (klik)    ( klik) 

* Gerpol (klik)   (klik)


* Royal Tea Gardens
* BioSklep 
 * Multicooker Redmond (klik) (klik)
 

* Hotel Lidia Spa & Wellness (klik), (klik)
 

Aplikacja Zdrowe Zakupy ! (klik) 
 http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/2014/05/na-tropie-e-skadnikow-testujemy.html


W mediach o mnie :

Artykuł w miesięczniku Super Linia 09/2014 


Qchenne-inspiracje wśród 8 blogów o zdrowym stylu życia, które warto odwiedzić wg. rankingu gazeta.pl(klik)
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,127066,15924433,Qchenne_inspiracje,,9.html 
Portal BogatyElbląg.pl (klik)

http://www.bogatyelblag.pl/moda-na-bycie-fit-rowniez-w-sieci-dzis-pod-lupa-blog-qchenne-inspiracje-blogspot-com,33558.html

Wywiad na portalu kulinarnym gotujmy.pl

http://gotujmy.pl/bloger-tygodnia-qchenne-inspiracje,artykuly-bloger-tygodnia-artykul,16621.html



O mnie i moja droga do zawodu dietetyka

Zdrowie i żywienie człowieka to moja pasja od lat.
Czytałam i czytam cokolwiek wpadnie mi w ręce. Wybieram różnych autorów, różne punkty widzenia, czytam najnowsze badania i śledzę nowinki. Podręczniki akademickie też nie są mi obce. Mam sporo znajomych lekarzy, więc często dyskutujemy na różne tematy.
Mimo to wybierając po maturze kierunek studiów wybrałam finanse przedsiębiorstw i rachunkowość. Mając w rodzinie umysły ścisłe i piątkę z matematyki na maturze, jakoś nie wypadało wybrać inaczej, tym bardziej że dookoła wszyscy przekonywali, że to kierunek z przyszłością.  Pracę zaczęłam równo ze studiami bo taka była wtedy tendencja.
12 lat spędziłam za biurkiem w księgowości dwóch dużych firm.
Zaczęłam pisać bloga, aby dzielić się moją pasją i wiedzą. 
Blog dawał mi odskocznię od pracy która powoli przestała dawać mi satysfakcję. Czułam, że stoję w miejscu, każdy dzień jest taki sam.
Po urodzeniu drugiego dziecka przytyłam do rozmiaru 42. 
Przyszedł czas na przetestowanie mojej dietetycznej wiedzy i dość kontrowersyjnego jak na dietetykę punktu widzenia najpierw na sobie. 
Musiałam schudnąć, ale wiedziałam, że nie pomoże mi w tym żadna dieta. Mam twardy charakter i jeśli zechcę, to przez dwa miesiące będę dziubać kaszę i jeść sałatę. 
Schudnę tylko co dalej ? Po zakończeniu tej katorgi jojo mam pewne jak w banku. Jestem zbyt logiczna i pragmatyczna, aby uwierzyć komukolwiek, że jakakolwiek dieta jest w stanie odchudzić mnie na stałe.
Nie wierzę w diety 1000 czy 1200 kcal. To oszustwo! Takie diety "rozwalają" metabolizm i sieją spustoszenie w organizmie. Organizm to maszyna i fizjologii nie oszukamy.
Co więc pomoże ? Jedynie trwała zmiana sposobu odżywiania! Nie na miesiąc, czy dwa, ale na całe życie. Nowy model żywienia.
I znów dziesiątki książek, publikacji, badań i powstał plan działania.
Schudłam 13 kilo w pół roku. W ciągu następnych 3 miesięcy kolejne 7 kilo. W sumie jest mnie mniej o 20 kilo.
W czasie odchudzania jadłam tak samo jak jem teraz. Od tamtego czasu minęły już prawie 3 lata.
Zaczęłam dzielić się moim sposobem na blogu, bazując na samodzielnie zdobytej wiedzy pisać artykuły i pokazywać jak jeść smacznie i zdrowo i przy tym mieć piękną sylwetkę.
Setki osób chudły. Koleżanka przyciągała koleżankę, a tamta kolejną, córka mamę i swoje przyjaciółki. Blog rósł w siłę, a ja zaczęłam otrzymywać pytania z prośbami o ułożenie indywidulanych diet zdrowotnych.
Układałam tylko znajomym, z bardzo dobrym efektem.  
Publicznie, na blogu, nie chciałam tego robić bez uprawnień, mimo iż miałam wiedzę i absolutnie czułam się na siłach .
Kolejne 5 lat studiów ? Zaczęłam radzić się znajomych lekarzy i cudownych dietetyków, których znam. Doradzili mi kurs zakończony egzaminem uprawniającym do wykonywania zawodu dietetyk.
Kurs był dla mnie przyjemnością, w zasadzie powtórzyłam i usystematyzowała to co już wiedziałam.
Egzamin dający mi prawo do wykonywania zawodu dietetyka zdałam we wrześniu 2014 z oceną bardzo dobrą. 
Jeśli komuś przeszkadza to że nie mam studiów, tylko kurs, cóż, zapraszam do dietetyków po studiach. Większość moich klientów to właśnie osoby które mają już doświadczenia z dietetykami magistrami, którzy odchudzali ich dietami na 1000 lub 1200 kcal na których chudli i po zakończeniu diety wracali do poprzedniej wagi spowalniając sobie metabolizm. Na moich uczą się jak jeść (na stałe) i tracić na wadze.U mnie diety na 1200 kcal nie dostaniecie. Mam inną filozofię żywienia i odchudzania. Ja nie odchudzam, za wszelką cenę. Ja uczę jak jeść aby schudnąć bez efektu jojo.
Organizm to zdolna bestia i właściwie skomponowany plan żywienia potrafi zdziałać cuda. 
Moje CV to ten blog i setki osób, które korzystając z moich porad zyskały zdrowie i szczupłą sylwetę bez dziwacznych diet.
Qchenne – inspiracje to zarejestrowana firma. Moja działalność jest legalna.
Już nie pracuję w księgowości. Zrobiłam zwrot. Postawiłam wszystko na jedną kartę i cieszę się że nie zabrakło mi odwagi, aby w końcu pójść za marzeniami i odważyć się robić w życiu to co kocham i to co sprawia mi radość i satysfakcję. Życie mamy tylko jedno.
Zawsze chciałam pomagać innym i cieszę się, że przyszedł dzień w którym odważyłam się zmienić swoje życie. Kocham moją pracę. Kocham to co robię i każdy zadowolony klient dodaje mi skrzydeł.

Moja kuchnia to kuchnia dla każdego.
Prezentowane tu dania nie wymagają ponadprzeciętnych zdolności kulinarnych.
Proponuję zdrową i szybką w przygotowaniu kuchnię.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, masz pytania, napisz do mnie.Jestem Małgosia i proszę zwracaj się do mnie po imieniu :)

qchenneinspiracje@gmail.com

171 komentarzy:

  1. Małgosiu dziękuję za inspiracje.Pozdrawiam.Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosi ja również dziękuję
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny blog !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Małgosiu jest Pani przecudowna! Wspaniały blog! Będę tu zaglądać codziennie, tak samo jak na wiara-walka-wygrana.blogspot.com, na który zaglądam od dłuższego czasu! Pozdrawiam sredecznie, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  5. Malgosiu napisz cos o ziemniakach poniewarz kroluje przekonanie ze tucza a to nieprawda tuczy to czym sie je polewa czyli tluste sosy dziekuje z gory:)

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacja;) strzał w 10, ten blog !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog jest świetny! Znalazłam go przez przypadek, a już jestem po pierwszym tygodniu zmiany odżywiania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super blog, płatki owsiane górskie zalewam ciepłą wodą i dodaję trochę suszonych owoców,taka wersja też jest super, chciałabym jeszcze się dopytać o płatki kukurydziane, które czasami jadam z mlekiem i odrobiną miodu - czy z nich też powinnam zrezygnować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zjesz raz w tygodniu tragedii nie będzie ;)

      Usuń
  9. Katarzyna l.335 lutego 2014 19:19

    Małgosiu czy możesz napisać jak robisz swoją cafe latte ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawę kupuję ziarnistą. Mielę w zwykłym młynku rano. Mam kawiarkę taką stawianą na kuchenkę do espresso. Zaparzam mocne espresso. Wlewam 1/3 kubka kawy. Reszta to gorące mleko. Do tego 1/3 łyżeczki brązowego cukru.

      Usuń
    2. Katarzyna l.335 lutego 2014 21:15

      Dziękuję :-)

      Usuń
  10. Malgosiu, czytam juz kolejny dzien Twoj blog i zyc sie zaczyna chciec:-) Tak to wszystko pieknie robisz i opisujesz dla nas, tyllleeeee pracy wlozylas w te przygotowania, dziekuje Ci bardzo za to!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zupełnie przez przypadek trafiłam na Pani blog.Czytam i jestem pod wrażeniem pani pasji .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zupełnie przez przypadek natrfiłam na Pani blog.Jest na prawdę dobry.Dziś rano nie mogłam się doczekać , żeby tu zajrzeć.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Katarzyna l.336 lutego 2014 14:10

    Dziś zrobiłam kaszę gryczaną z warzywami i strasznie tego dużo wyszło.To jutro będzie powtórka.Ale kasza wyśmienita.

    OdpowiedzUsuń
  14. dzis zrobilam piers zkurczka z piertruszkowym pesto pychota nawet moja corka zjadla cala porcje dziekuje, staram sie juz drugi tydzien korzystac z twoich rad:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gosiu, powiedz proszę co myślisz o tych płatkach? http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.nestle.pl/asset-library/PublishingImages/Poland/platki/mustropic.jpg&imgrefurl=http://www.nestle.pl/pl/brands/platki/nestlemusltropical&h=250&w=194&sz=42&tbnid=zRhgKwFTjAghaM:&tbnh=90&tbnw=70&zoom=1&usg=__wFrpq-2hKb_w8BJSLEKklvsF-UA=&docid=YhioUw-hmzlf0M&sa=X&ei=wgACU9OjIoby4gTBvYGAAg&ved=0CCwQ9QEwAQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są OK, tylko dosyp do tego siemienia lnianego w ziarnach i otrębów żytnich

      Usuń
  16. Witam ...trafilam na ten blog przez przypadek... poprostu super... pozdrawiam...Gianna

    OdpowiedzUsuń
  17. SUPER BLOG... POZDRAWIAM...

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosia REWELACYJNY blog, po prostu idealny :) gratuluje i życzę samych dobrych chwil i powodzenia :) zrobiłam już Twój chleb- jest bardzo dobry, zobaczymy jaki wyjdzie następny- zakwas czeka w lodówce ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje Gosia blog rewelacyjny będę go polecała wszystkim na fejsie, piekłam chleb- baardzo dobry i zakwas czeka na następny. w ogóle powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry wieczór :)
    Chciałam Cię zapytać Gosiu czy ćwiczysz na siłowni, czy z Ewą Chodakowską czy jeszcze inaczej? Chciałabym żeby mi też tak schudły nogi...dlatego pytam :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam swój program ćwiczeń, głównie z nastawieniem na modelowanie nóg. Mam w planach post na ten temat.

      Usuń
    2. To czekam z niecierpliwością :D Ja ćwiczę z Shaunem T (T25 Focus)...nie wiem czy znasz?

      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Witam- trafiłam na blog całkiem przypadkiem i bardzo podobają mi się Twoje pomysły. Chciałabym z nich korzystać- niestety mam problem... każdy dzień zaczynam o 4 rano i niestety nie mam czasu na śniadanie w domu więc robię na wynos kanapkę z ciemnego pieczywa i to mi musi wystarczać.. moje pytanie brzmi czy Twoje pomysły śniadaniowe można zastosować wieczorem jako kolację?? z góry dziękuję za odpowiedź i Pozdrawiam serdecznie- Monika

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne przepisy i rewelacyjny blog! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. swietny blog dziekuje ze pani jest...potrzebuje motywacji do rozpoczecia nowej metody odzywiania....pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, niedawno odkryłam Twój blog i bardzo mi się podoba:) Zauważyłam, że wśród dań mięsnych króluje drób... przyznam że jesteśmy z mężem fanami różnych mięs i wogóle różnorodności.. czy masz może jakieś pomysły na dania z wołowiną czy wieprzowiną? Gabi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Super ten Blog. Dołączam do ulubionych blogów.
    Gotuję zdrowo juz bardzo dawno, jednak ostatnio głównie poszukuje przepisów na bezglutenowe potrawy- okazało się, po 30 latach życia, że choruje na celiaklię.
    Bardzo przydatna byłaby rubryka, która pomogłaby przefiltrować takie potrawy. Proszę rozważ.

    OdpowiedzUsuń
  26. Małgosiu, właśnie trafiłam na Twojego bloga i fan page na fb i na pewno będę stałym bywalcem! Super: lekko napisane, piękne zdjęcia i przepisy sprawiające, że zaczyna mi burczeć w brzuchu ;) Moja jedzeniowa lista "to do" znacznie się rozszerzyła po tej wizycie. Pozdrawiam serdecznie!
    Ania, runforbalance.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Własnie czegos takiego szukałam. Dzięki bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gosiuuuuu, czy hormony powodują tycie? :( schudłam dużo i nie chcę przytyć... pomóż :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co masz na myśli ? jakie hormony ?

      Usuń
    2. Lekarz mi przepisał... Duphaston... Muszę zażywać tydzień 2x dziennie

      Usuń
    3. po Duphastonie nie przytyjesz, to czysty progesteron ,
      bez obaw :)

      Usuń
    4. Nawet nie wiesz jak mi ulżyło! Dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
  29. Gosiu a co sądzisz na temat bigosu? :) Moja mama nie przyrządza takiego bardzo tłustego i z dużą ilością mięsa, jest pyyyszny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bigos na chudym mięsku, kiszonej kapuście, ze śliwką i grzybkami jak najbardziej można zjeść ;)

      Usuń
  30. Pracujesz gdzieś czy żyjesz tylko z bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam własną firmę ale blog jest także moją pracą

      Usuń
    2. a jaką masz firmę jeśli można wiedzieć? :)

      Usuń
  31. Świetny blog, zaglądam tu często, świetne przepisy, przekonałam się do wielu rzeczy dzięki Tobie Małgosiu, jesteś WIELKĄ INSPIRACJĄ. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Rewelacyjny blog! Zaczynam od dzisiaj, już zrobiłam zakupy na pierwsze dni. Niestety nie mogę znaleźć na stronie pierwszego jadłospisu (takiego od czwartku do poniedziałku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korzystaj z tych http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/p/nowe-jadospisy-lato-2014_25.html

      Usuń
  33. Co sądzisz o maśle orzechowym? OCzywiście takim prawdziwym, 90% lub 95% orzechów. Albo domowym... Mam slabość i najednej łyżeczce się nie kończy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domowe jak najbardziej tylko zwykle na jednej łyżce się nie kończy a jest mega kaloryczne, trzeba się pilnować ;)
      jak mam zamiar się skusić to tylko do południa w dzień w którym ćwiczę i wiem że spalę :)

      Usuń
  34. Gosiu to dobrze czy źle jeśli jem owsiankę na śniadanie, która czasem zapycha mnie na 5-6 gdzin.... To za długa przerwa w jedzeniu? Jeść nawet jeśli nie jestem głodna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widocznie "bogata" ta owsianka, zmniejsz jej ilość lub ilość dodatków

      Usuń
  35. Witaj, mam pytanie. Poniewaz mam taka prace jaka mam i pracuje na nocna zmiane tzn od 22-6 i mam przerwe aby cos zjesc ok.2 w nocy I stad to pytanie : co wtedy jesc? Kolacje? Czy moze Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracując w nocy musisz jeść, weź sobie sałatkę i kanapkę (pełnoziarniste pieczywo, coś białkowego, warzywa)

      Usuń
  36. Witaj, a co sądzisz o obwarzankach/preclach krakowskich? Mogę zjeść jednego od czasu do czasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ;)
      oj smaku mi narobiłaś tymi preclami ;)

      Usuń
    2. Jestem Krakuską, kocham je! <3 Przepraszam... Może stworzysz kiedyś przepis na takowe? Oczywiście bez mąki pszennej... Założę się, że byłyby pyszne! :)

      Usuń
  37. Małgosiu co sadzisz o łososiu bo widzę że dominuję on u ciebie w daniach rybnych, ja go uwielbiam ale słyszy się tyle złego o tej rybie Co o tym myślisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tłuste ryby, w tym łosoś zawierają cenne tłuszcze,
      wiem że obecne hodowle pozostawiają wiele do życzenia,niemniej jednak jem ryby

      Usuń
  38. Witam, trafiłam tu całkiem przez przypadek i od razu się w Twoim blogu zakochałam. Wiem, że jest dla mnie stworzony. Ale mam też pytania: Czy jest możliwość wprowadzenia jakiegoś czasu przejściowego stopniowego wychodzenia z używania cukru i ile piwinien takowy czas trwać bo do tej pory, zawsze, gdy próbowałam wyłączyć go z diety całkowicie kończyło się to dla mnie źle po 2-4 tygodniach, gdyż mam zbyt mało silnej woli i zaparcia w sobie. Oczywiście chodzi tutaj o cukier, którego używa się chociażby do słodzenia np herbatek. I jeszcze jedno pytanko: ponieważ już od 1,5 roku zamiast cukru używam miodu zamiast cukru, jak to odchodzenie od słodzenia herbatek miodem powinno wyglądać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proces zmniejszenia ilości cukru powinien odbywać się stopniowo.
      Najpierw zredukuj ilość cukru np. do herbaty o 30 %, później zejdź do 50 %.
      Ja herbaty nie słodzę, kawę pół łyżeczki brązowego cukru lub miodu.
      Ochotę na słodkie doskonale zaspokajają owocowe koktajle i w ogóle włączenie owoców do codziennej diety.
      Zerknij sobie w jadłospisy, które publikuję.

      Usuń
  39. Ewidentnie najlepszy blog o zdrowym trybie życia z jakim miałam styczność, a prześledziłam na prawdę wiele. Mam tylko jeszcze krótkie pytanie, w nagłówku, gdzie jest kolaż czterech zdjęć, to drugie gdzie widać jakiś koktajl z arbuzem, oraz widać na nim arbuza, co to takiego i czy znajdę to na blogu? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo wygląda pysznie<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to arbuzowe smoothie, jest na blogu w dziale koktajle

      Usuń
  40. Witaj Gosiu,
    Moje pytanie dotyczy pasztetu wielkanocnego. Robię go po raz pierwszy i nie wiem ile dodać soli aby pasztet nie był mdły?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Małgosiu ostatnio dentystka do słodzenia soków dla dzieci poleciła mi KSYLITOL. A co Ty o tym sądzisz :) pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziękuję za odpowiedź na maila:) Drukuję wszystkie przepisy i jadłospisy :) muszę jeszcze sensownie rozplanować zakupy i działam :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzień dobry Małgosiu,

    Mam pytanie :) Być może przeoczyłam (chociaż sprawdziłam sałatki i dania z ryby) czy masz może jakiś swój sposób na sałatkę z tuńczyka?


    Pozdrawiam

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w którymś jadłospisie nowej serii, wpisz w wyszukiwarkę blogową tuńczyk lub tuńczyka

      Usuń
  44. malgosiu swietny blog...gratuluje. mam pytanie o babeczki orkiszowe. wyrosly mi pieknie jednak nie przyrumienily sie tak jak twoje. po wyciagnieciu niestety zapadly sie do srodka. co poszlo nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko powiedzieć bo jak ciasto się zapada to zwykle powodem jest za wysoka temperatura, ale u Ciebie nie przyrumieniły się więc to raczej nie to :/

      Usuń
    2. Maka orkiszowa jest ciezka dlategoo nie daje sie samej do wypiekow miesza z innymi

      Usuń
    3. ja nie mieszam, babeczki orkiszowe mi wyrastały z samej mąki orkiszowej (są na blogu - zerknij sobie na zdjęcie )

      Usuń
  45. witaj Małgosiu! przepraszam, że się rozpiszę ze swoim jadłospisem, ale bardzo mnie Twój blog inspiruje i walczę jak mogę o swoją sylwetkę po ciąży i zdrowy tryb życia. Schudłam już 7 kg przez 2,5 miesiąca, ale teraz waga stanęła w miejscu. ćwiczyć dopiero zacznę, ponieważ jestem po zabiegu i nie za bardzo mogłam. Nie trzymam się ściśle jadłospisów ale mam wszystkie w segregatorze i na bieżąco przeglądam :) Chciałam Ci podać mniej więcej jak jem kiedy chodzę do pracy na zmiany 12godzinne i byłabym wdzięczna gdybyś mi powiedziała czy robię jakieś błędy.
    8.00 2 kromki razowego chleba z sałatą pomidorem rzodkiewką, szynką
    11.00 sałatka z nektarynki, banana, kilku truskawek
    14.30 porcja Twojego kulebiaka ;)
    19.00 - jestem w pracy i zjadam bułkę fitness z mieszanką sałat, serem pomidorem, ogórkiem
    ok. 5.00-6.00 jeszcze w pracy robię sobie mix śniadaniowy z jogurtem i owocami

    lub jak mam dyżur dzienny
    8.00 bułka grahamka z sałatą serem pomidorem ogórkiem
    11.00 mix. śniadaniowy z jogurtem i np. truskawkami
    14.30 któraś z Twoich sałatek lunchowych
    18.00 twarożek grani plus 2 kromki chrupkiego pieczywa

    czy twoje żytnie ciasteczka można wykorzystać jako którąś z przekąsek. w staropolskiej dostępne są też od pewnego czasu ciastka owsiane Fit z samych zbóż, płatków owsianych i miodu. Mogą być od czasu do czasu alternatywą?
    Przepraszam, że tak sie rozpisałam, ale im bardziej się wciagam w Twojego bloga tym mam więcej pytań. ;) pozdrawiam Cię gorąco

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj Małgosiu, super blog. Wypróbowałam już kilka przepisów. Poza zupa szparagowa (chyba nigdy sie nie przekonam do szparagów) jestem zachwycona.
    Nie potrzebuje zmniejszać swojej wagi, choć tu i owdzie mogłoby być mniej. Zależy mi na zdrowym jedzeniu i nauczeniu moich dzieci jeść zdrowo.Tylko jak przekonać czterolatka do zjedzenia co niektórych warzyw. Hmmm wyzwanie wielkie. Szczególnie, gdy w przedszkolu dzieci przynoszą drugie śniadanie ze sobą i dzieciaki zajadają drugie śniadanie z nutella, a ona znów ma wędlinę/ser/ twarożek + warzywa.
    Moja zmora są słodycze. Wciąż walczę z nimi. Mam dni, gdy się na nie rzucam i potrafię naprawdę dużo zjeść, mimo regularnych posiłków i braku uczucia głodu. Wiem, ze to siedzi w mojej głowie i dlatego z tym walczę. Licze, ze wprowadzając proponowane przez ciebie menu wreszcie odechce mi się słodkiego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam serdecznie! a ja mam prośbę o jakieś wskazówki na wieczne niewyspanie i zmęczenie. Jestem osobą szczupłą, zwracam uwagę na to co jem, ale czuję się wiecznie zmęczona i be energii. Co powinnam włączyć do jadłospisu?
    PS. Nie cierpię gotować ale Twój blog zachęcił mnie do eksperymentowania w kuchni, a pulpety z indyka w sosie koperkowym to istne niebo w ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jesteś bardzo inspirującą osobą :) Dzięki Tobie postanowiłam, że będę wprowadzać zmiany w swoim jadłospisie :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  49. Witaj Małgosiu,
    Od jakiegoś czasu regularnie czytam Twojego bloga i korzystam z niektórych jadłospisów. Staram się jeść zdrowo i regularnie ćwiczyć.
    Pragnę również zadbać o zdrowie mojego męża, który ma nadwagę a nie wierzy że przy jego pracy jest szansa na zdrowe i racjonalne odżywianie.
    Największy problem jest z ustaleniem godzin posiłków. Jest kierowcą zawodowym i nie może w pracy rozłożyć się z jedzeniem(wchodzi w grę tylko jedna krótka przerwa). Problem jest też taki ze pracuje tylko po południu(od 14.30 do 22.00). Wracając z pracy jest strasznie głodny i pochłania wszystko co widzi. Może dodam, że kładzie się spać ok 24.00 lub później.
    Podpowiedz jak ułożyć plan jedzenia w ciągu dnia. I co ewentualnie mógł by jeść po powrocie z pracy?
    Miłego i słonecznego urlopu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * rano ma jeść regularnie licząc od śniadania czyli +/- śniadanie o 7, o 10 przekąska i o 13 obiad !!! - koniecznie na ciepło
      * do pracy musi brać coś co zje bez "rozkładania się" czyli kanapki zawsze z warzywami + owoc np. jakieś warzywa w słupkach do pochrupania, orzechy, wafle ryżowe,
      * jak ma przerwę to zjada sałatkę zawsze z dużą ilością warzyw i coś węglowodanowego do tego (zerknij w jadłospisach -pierwsza wersja obiadu). To musi być coś konkretnego.
      * później znów przekąska
      * po powrocie do domu coś na ciepło ale nie tłusto, nie w panierce, bez ziemniaków,
      najlepsze będzie chude mięso lub ryba + warzywa, leczo z makaronem, zupa,

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie Małgosiu za odpowiedź:)
      Obawiałam się że napiszesz, iż po pracy nie wolno jeść. Nie przeszło by.
      Tak, teraz będę mogła pokombinować z jedzeniem. Najtrudniej będzie go "zmusić" do jedzenia czegoś w pracy.
      Jeszcze raz serdecznie dziękuję za odpowiedź.
      Mam cichą nadzieje że po jakimś czasie napiszę jak zmieniliśmy nasze nawyki żywieniowe.
      Pozdrawiam serdecznie
      Jola

      Usuń
  50. Cześć od tygodnia oglądam twój blog i jestem zachwycona tym co na nim masz :) i jak wspaniale pomagasz ludziom :) będę korzystać w twoich przepisów itd

    Wysłałam Ci wiadomość na email :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Witaaam :)
    Ja mam do Pani 2 pytanka
    1. Czy zawsze należy zjeść coś po ćwiczeniach? jeśli już jemy to co? słyszałam, że warzyw należy wtedy unikać.
    2. Jadę na wakacje z koleżankami, które będą jeść lody, gofry i naleśniki z nutellą i owocami
    co można zrobić w takiej sytuacji?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. po ćwiczeniach trzeba uzupełnić glikogen w mięśniach i białko więc należy jeść produkty bogate w białko i cukier prosty np. owoce
      2. Nie jeść jeśli nie chcesz aby poszło Ci w biodra i wyszło na skórze. Takie przetworzone, schemizowane jedzenie zawsze odbije się na cerze.
      ;)

      Usuń
  52. Małgosiu, poznałam Cie wczoraj ... na stronie www ;) jestem pod wrażeniem twojego Bloga i CIEBIE. oczywiście nie trafiłam tu z przypadku ogladam i analizuje co tu jesc zeby schudnąć, dobrze się czuć i nie tracić witamin. Myśle że zostanę z Tobą na dłużej. pozdrawiam Lola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że do mnie trafiłaś. Jestem pewna że znajdziesz tu wiele cennych informacji.

      Usuń
  53. ja też się cieszę że tu jestem:)jutro rano lecę do sklepu żeby zaopatrzyć się w niezbędne produkty do walki ze złem;)mąż jest chętny i ja również, więc czas na zmiany. W ciąży przytyłam 19 kg, już je zgubiłam ale przed ciążą zaopatrzyłam się w dodatkowe 10 kg:(i właśnie z nimi będę walczyć!!!!mąż miał ciążę współczującą i też 10 kg wyszło na +....mała ma 5mcy więc startujemy:)
    oby to nie była kolejna walka z wiatrakami..3maj za nas kciuki! Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja mam problem:( Organizm przyzwyczajony do jedzenia o 8,11,14,17,20,30 a teraz codziennie wstaję przed 5 bo mam na 6 do pracy -jak ja mam jeść? Podpowiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz przestawić organizm, to potrwa góra tydzień :)

      Usuń
  55. dzień dobry Małgosiu!
    zaglądam na twojego bloga mniej więcej o pół roku. Kilka twoich propozycji kuchennych udało mi się wykonać, ale jakoś zawsze wracałam do starych przyzwyczajeń (dlatego,że mieszam w domu wielopokoleniowym) i trudno wprowadzić nowości do kuchni. Odbija sie to niestety na mojej wadz, tzn. gdy sama gotuje dla siebie jest ok ale na dłuższa metę jest to uciążliwe, tym bardziej, że jestem mama 2 dzieci i to jeszcze pracującą. Ale teraz obiecałam sobie,że będę uparcie dążyć do wprowadzania nowości w naszej kuchni, a tradycyjne dania bvędę gotować ze zdrowszych składników. Aha i zainspirowałaś mnie do zakupu Multicookera-więc już zaraz dokonam tego superproduktu. Dziękuję ci za wszystko i do usłyszenia.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  56. Krotko mowiac - jestes boska!
    Nurtuje mnie jedna sprawa - czy dopuszczasz jakikolwiek alkohol? Lubie piwa owocowe, czasem lameczke winka. Czy to bardzo zle? Co o tym myskisz i jak to wyglada u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lampka wina (ja lubię czerwone półwytrawne ) jak najbardziej,
      za smakowymi piwami nie przepadam bo dla mnie są za słodkie, ale jak lubisz to raz na jakiś czas można

      Usuń
  57. Witaj Małgosiu!
    przedwczoraj odkryłam Twój blog. Jestem zafascynowana! Wszystko jest czytelne, poukładane w odpowiednich zakładkach tak jak lubię :) stałaś się moją skarbnicą wiedzy! Aż chce mi się przy tobie gotować :)
    Opowiem Ci moją historię: Od zawsze miałam stałą wagę, dobre trawienie, jadłam wszystko i nic nie "wchodziło" mi w boczki. Ale od ok 4 lat pracuję w innym miejscu do którego muszę dojeżdżać. Codziennie od około roku zaczęłam rezygnować ze śniadania na rzecz dłuższego snu... (teraz wiem, że to głupota) pierwszy posiłek jadłam około 9:30 - 10:00, owoc koktajl ok 12, obiad ok 14 i ok. 18 ostatni posiłek. Od kilku miesięcy widzę, że zaczynam tyć, (jem to samo i ruszam się w tych samych ilościach co wcześniej) :( myślisz, że rozregulowałam metabolizm? Od wczoraj zaczęłam wstawać pół godziny wcześniej i jeść śniadania (czyli ok 6:30 śniadanie). kolejny posiłek jem w godzinach, któe ty proponujesz czyli ok. 10, 13, 15 i 18. Jak sądzisz kiedy powinnam zobaczyć różnicę i co mogę jeszcze zrobić aby "uspokoić" mój metabolizm? Dodam, że we wrześniu wychodzę za mąż i bardzo zależy mi aby przez te dwa miesiące wrócić do mojej wagi. Zawsze ważyłam 52 kg (165 cm wzrostu) obecnie ważę 60 kg i lekko się podłamałam. Nie muszę schudnąć tych 8 kg do września, ale chociaż 5 kg chciałabym zgubić.
    Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
    pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu przede wszystkim jedz regularnie i nie pomijaj śniadania, spróbuj skorzystać z moich jadłospisów. Ilość błonnika jaka w nich jest wyreguluje Ci metabolizm.
      Daj znać po 4 tygodniach jak Ci idzie.

      Usuń
    2. Witaj Małgosiu,
      minęło kilka tygodni odkąd znalazłam Cię w sieci i odkąd zaczęłam stosować się do twoich rad. Nie ukrywam, nie zawsze mi się udaje ale staram się pracować nad zdrowym stylem życia. to co udało mi się zmienić w 100% to pilnowanie godzin posiłków. Już jem śniadania! i wychodzi mi to na dobre :D schudłam 2 kilogramy (!!!!) bez katowania się dietami (!). Jestem zadowolona z efektu :) do ślubu jeszcze miesiąc - mam nadzieję, że zrzucę jeszcze 3 kg :)
      Chciałabym ci podziękować za inspirację, za rady, sugestie, którymi nas obdarzasz :) jesteś wielka!
      Pozdrawiam, Asia
      PS. piszę raz jeszcze posta bo poprzedni chyba mi się usunął :(

      Usuń
  58. Hej Małgosiu :) Jestem pod tak wielkim wrażeniem bloga,że już od jutra chciałbym zacząć dietę. Mam nadzieje że mój zapał tak szybko nie zgaśnie...jak poprzednie. Problem mój jest jeden, jak pogodzić gotowanie dla siebie z gotowaniem dla reszty rodziny? Moja historia jest podobna do Twojej, po 2 dzieci zostało mi troszkę tu i ówdzie. Ogólnie jestem zadowolona ze swojej figury z wyjątkiem "pęczniejącego" brzucha. Rano jest dobrze natomiast wieczorem aż cieżko mi popatrzyć w lustro. Szczerze...dieta moja jest znikoma, obecnie syn ma 3 lata, córcia 6 miesiecy. Jestem w domu więc powinnam mieć na wszystko czas,a prawda jest taka że go nie mam... w szczególności na jedzenie. Dzień za dniem ucieka, a ja pomimo zalegających 4kg po ciąży nie czuję się dobrze. Dlatego chciałbym to zmienić. Jednak moje obawy wiążą się z tym że obecnie są wakacje. Synek jest w domu i gotuję dla niego obiady. Lubi mój dotychczasowy sposób gotowania,ale obawiam się że nie spasuje mu nowy. Po prostu jest przyzwyczajony do stałych obiadów w formie zupy + 2 danie. Szcególnie lubi schaboszczaki .... :)))) . Co powinnam zrobić, żeby się nie poddać. Czy gotować 2 obiady, czy próbować 3 lata przerzucić na nowy styl jedzenia? Proszę o radę. Pozdrawiam i dzięki za Twoje chęci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie spróbować przestawić 3-latka na zdrowe gotowanie bo to zaprocentuje. Tu chodzi także o zdrowie. Jest jeszcze mały więc przestawić go będzie łatwiej niż np. 13-latka ;)
      Dasz radę !

      Usuń
  59. Małgosiu a jak to jest ze wzrostem wagi podczas miesiączki? Ciągle jestem aktywna, może trochę mniej niż w trakcie intensywnego odchudzania, w wakacje pozwoliłam sobie na więcej, więc 2 kg to naturalne że mogło mi przybyć, ale dziś jest pierwszy dzień miesiączki i na wadze jest więcej niż 2 kg :/ czy to właśnie z jej powodu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo możliwe bo organizm zatrzymuje wodę,
      waga powinna spaść 3-4 dnia miesiączki

      Usuń
  60. Malgosiu, czy możesz napisać cos więcej o aktywności fizycznej? Minimum 30 minut dziennie-ok, ale jakie ćwiczenia? Czy szybki spacer z dziećmi to juz aktywność fizyczna?;) napisz proszę,jakie programy polecasz,głownie na brzuch,pupe. Co sadzisz o cwiczeniach Chodakowskiej, Mel B, itd.?Z gory bardzo dziękuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. Witaj :)
    Uwielbiam Twojego bloga. Prawie codziennie sprawdzam czy pojawił się jakiś nowy wpis.
    Mam jednak problem. Od kiedy zaczęłam ćwiczyć i zwracać uwagę na to co jem, "zanika" mi okres, miesiączkuje co ok 2 miesiące... Nie wiem co powinnam zmienić w swojej diecie, czego mi brakuje, aby znów mieć regularny okres. Dawniej nie miałam z tym problemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje Ci tłuszczu dlatego zanikł Ci okres.
      Przyjrzyj się swojej diecie i zweryfikuj zawartość tłuszczu.
      Z tłuszczu organizm syntetyzuje hormony płciowe.
      Brak tłuszczu = zaburzenia hormonalne, spadek poziomu leptyny i zanik okresu.
      Zwiększ ilość tłuszczu.

      Usuń
  62. Hej! Zanim zadam pytanie, chcę powiedzieć, że uwielbiam Twojego bloga! :)
    Gdzie studiujesz i jaki kierunek? :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  63. Witam! Przez ostatni rok schudłam 13 kg, dużo ruchu, zdrowe jedzenie. W wakacje mocno sobie pofolgowałam, uprawiałam sport, ale przybyło mi 3 kg...Czy wracając teraz do dawki 1500 kcal, regularnych posiłków i sportu co najmniej 4 razy w tygodniu schudnę 3 kg do końca września? Mogę jakoś podkręcić metabolizm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. schudniesz ale czy do końca września ? tego nie zagwarantuję ;)
      jedz regularnie, korzystaj z jadłospisów a metabolizm wróci na właściwe tory

      Usuń
  64. Witam Cię Małgosiu,
    jestem pod ogromnym wrażeniem Twoje bloga. Od zaledwie dwóch tygodni stosuję Twoje propozycje jadłospisów ale juz czuje róznicę w funkcjonowaniu mojego organizmu. Mam tylko jedno pytanie czy jadłospisy kóre umieszczone są jako poczatek Twojej 6 miesiecznej diecie, moga być wymienne z obecnie dodawanymi jadłospisami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogą aczkolwiek zachęcam do korzystania z tych nowych,

      Usuń
  65. Witaj! mam 177 cm wzrostu i obecnie ważę 68kg. Od 2 miesięcy regularnie ćwiczę na siłowni (3- 4 dni w tygodniu), głównie siłowo, mniej cardio. Dodatkowo w pozostałe zdarza mi się biegać, spacerować, jeździć na rowerze itp. Po prostu kocham aktywnośc fizyczną. Mój problem polega na tym, że w tym okresie moja waga wzrosła o 1,5 kg a cm nawet nie drgnęły. Dodatkowo często czuję się "napęczniała", szczególnie w okolicach brzucha, jednak nie mam wzdęć. Co do mojego odżywiania - unikam słodyczy (raz na jakiś czas zdarza mi się zgrzeszyć - pasek czekolady, drożdżówka), nie jem białego pieczywa, nie piję słodkich i gazowanych napojów, piję dużo wody, jem drób, ryby, sporo owoców i warzyw, ciemne pieczywo, płatki owsiane, kasze, makarony razowe i płenoziarniste itd. Obliczyłam moje zapotrzebowanie , ok 1500 kcal x 1,7 (założyłam, że moja aktywność jest umiarkowana) i wyszło 2550 kcal. Do tej pory spożywałam średnio ok 1600-1700 kcal. Czy możliwe, że to za mało i dlatego nie widać żadnych zmian? zależy mi na redukcji tkanki tłuszczowej i wyrzeźbieniu. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób sobie testy na nietolerancję glutenu i przyjrzyj się temu co jesz po treningu bo nieodpowiednie odżywianie po ćwiczeniach może zmarnować efekty ćwiczeń,
      po treningu trzeba zjeść posiłek bogaty w białko i węglowodany aby budować mięśnie i spalać tłuszcz,

      Usuń
  66. Witaj Małgosiu!
    Rok temu zakończyłam leczenie trądziku, który pojawił się ponownie po kilku latach. Wcześniej stosowałam różne leki, maści, kremy itd. Ostatnia kuracja była izotekiem. Trwała prawie rok, trądzik ustąpił i już nigdy więcej miał się nie pojawić. Niestety.. od około miesiąca moja cera szaleje - błyszczenie w strefie T, pozatykane pory, codziennie nowa "niespodzianka" na twarzy, krostki na dekolcie i plecach.. Po zastanowieniu i przeanalizowaniu mojego odżywiania doszłam do wniosku, że ostatnio spożywam bardzo dużo mleka i jego przetworów, typu twaróg, ser żółty, serek homogenizowany.. Czy to właśnie z powodu laktozy mogę mieć problemy z cerą? a czy gluten też może mieć takie działanie? Pozdrawiam Cię serdecznie.

    ps Rewelacyjny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko i nabiał może być winowajcą ale nie przez laktozę a białko mleka, winowajcą może być wysoki poziom insuliny we krwi, mogą być też zaburzenia hormonalne, również gluten

      Usuń
  67. Witaj od dawna zerkam na Twojego bloga..Bardzo mi się podoba Twoja zmiana i styl jaki prezentujesz. Wiele razy próbowałam wprowadzić w życie Twój jadłospis już może od roku wracam na Twój Blog.. Niestety nie mogę się przekonać do większości potraw.. Na facebooku pisałaś o śniadaniach i właśnie ja zawsze jem śniadania i po 2h jestem głodna mimo iż jem np owsiankę z Twoich przepisów..po śniadaniu robie się senna.. Nie wiem co jest ze mną nie tak.. ale bardzo ciężko mi zrzucić kg..

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj Małgosiu. Chciałabym się dowiedzieć coś na temat zamawiania diet u Ciebie. Cennik, itp.
    Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  69. Małgosiu, mam pytanie-prośbę. Co polecasz na śniadanie dla 15-sto miesięcznego dziecka. Ja nie mam pomysłów na zdrowe, pożywne śniadanie. Jak na razie jadł kaszkę na wodzie ale chcę mu wprowadzić inne jedzenie. Nadmienię że mój Synio nie pije mleka modyfikowanego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam do tych czaszek (warto wprowadzić jaglaną) mielone orzechy, migdały czy bakalie, fikuśne kanapeczki z warzywami, pasty wszelakie do pieczywa,
      warto uczyć tak małe dzieciątko różnych smaków bo to zaprocentuje na przyszłość

      Usuń
  70. witam, jak długo oczekuje się na wycene i zrealizowanie diety u Pani?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co zamówień jest bardzo dużo więc myślę ze ok. 2 tygodni trzeba będzie poczekać

      Usuń
  71. Witam. Czytam Pani jadłospisy i na drugą przekąskę (podwieczorek) bardzo często zaleca Pani owoce.... Spotkałam się kilka razy z opiniami, że owoce należy spożywać max do godziny 14.00. Jakie jest Pani zdanie na ten temat. Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ćwiczymy wieczorem, a większość osób pracujących właśnie wieczorem znajduje czas na ćwiczenia to owoce na podwieczorek są doskonałym pomysłem bo dostarczają cukrów prostych które są niezbędne przed treningiem.

      Usuń
    2. A jeśli nie ćwiczymy to można pozwolić sobie popołudniu na owoce?

      Usuń
  72. Witam,
    Małgosiu czy mogłabyś mi odpowiedzieć na pytanie, czy owoce cytrusowe takie jak np. mandarynki, pomarańcze, można dodawać do owsianki, w której jest jogurt? Kiedyś słyszałąm, że nie można ich łączyć z nabiałem. Czy to prawda?




    .

    Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cytrusów nie łączmy z jogurtem, mlekiem, maślanką.

      Usuń
  73. Witam,
    mam pytanie związane z dalszym odżywianiem. Na końcu ciąży ważyłam 82 kg, po odchudzaniu (ćwiczenia, diety) zeszłam do 58 kg. Do końca roku lub do stycznia chciałabym spaść do 55 kg i utrzymać tę wagę. Jaki powinnam ustalić teraz limit kalorii? Obecnie nie mogę ćwiczyć z powodów zdrowotnych (kręgosłup, plus czekam na wyniki badań). Ostatnio jak się odchudzałam to jadłam 1200kcal (tak wiem, że bardzo mało), schudłam z 58 do 56 kg, w końcu waga stanęła. Zwiększyłam limit do ok. 1600kcal, ale waga nie spada, wzrosła do 58 kg i stoi. Według wyliczeń, normalnie powinnam jeśc trochę powyżej 1800kcal żeby waga stała (mam 166cm wzrostu). Ile kalorii powinnam teraz jeść żeby mieć szansę na spadek wagi i jej utrzymanie, lub jakie etapy obcinania kalorii ustalić? Bardzo proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  74. witam jestem mama 6 misięcznej córki i w czasie ciazy przytylam prawie 30 kg i bardzo mi z tym zle chciała bym wrócicdo swojej wagi sprzed ciazy dzięki Tobie mi się to napewno uda

    OdpowiedzUsuń
  75. Witam
    Na Twojego bloga trafiłam całkiem przypadkowo jakiś czas temu i od tamtej pory odwiedzam go regularnie. Jestem pod dużym wrażeniem. Najbardziej podobają mi się tygodniowe propozycje jadłospisów, bo wcześniej miałam wrażenie, że ciągle jem to samo. Ja staram się zdrowo odżywiać już od jakiegoś czasu i próbuję do tego przekonać mojego męża i dzieci. Z dziećmi jest mi o tyle trudno, że moi synowie (2 i 7 lat) mają alergię na białko mleka krowiego. Od czasu do czasu daję im jakiś jogurcik lub plasterek sera żółtego, ale ciągle zastanawiam się, czy dostają odpowiednią ilość wapnia. W Twoich przepisach często pojawia się mleko, jogurt lub kefir. Mogłabyś mi podpowiedzieć czym je najlepiej zastąpić i jakie produkty zawierają dużo wapnia. Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrym źródłem wapnia jest mleko migdałowe, migdały, ryby zawierające drobne ostki np. szprotki, warzywa zielone liściaste.
      Dzieciom polecam mleko migdałowe w postaci koktajli lub jako baza do owsianki a mielone migdały dosypuj do sałatek owocowych.

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazówki Małgosiu. A mogłabyś napisać jak przygotowujesz takie mleko migdałowe?

      Usuń
    3. trzeba zmielić migdały i zalać wodą na 48 h,
      potem odcedzić przez gazę i gotowe,
      można też kupić gotowe - polecam Bio z Rossmana

      Usuń
  76. Małgosiu, czy mogłabyś się wypowiedzieć w sprawie suszonych owoców, takich tradycyjnych jak np. żurawina, morele, śliwki ale też melon czy pomelo? Chodzi mi głównie o to, że są konserwowane siarką i często mocno słodozne, co jak wiadomo nie jest zdrowe. Chciałabym jeść tą niekonserwowaną, ale w internetowych sklepach jest to niestety bardzo droga sprawa, a w normalnych sklepach niedostępna. Niestety w moim mieście nie ma takich ekologicznych sklepów:(. Nie jem takich owoców zbyt często, mniej więcej 1-2 razy w tygdniu dodam kilka żurawinek do owsianki, a pozostałe owoce dodaję czasem do zdrowotnych i dietetycznych ciasteczek owsianych wszelakiego typu. I tak sie zastanawiam czy taka ilość faktycznie mi szkodzi. Szkoda mi pieniędzy na te zdrowsze. Sama już nie wiem. Jeżeli wypowiadałaś się już gdzieś w tej kwestii to bardzo proszę wyślij mi link. Dziekuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je po prostu myję przed spożyciem w ciepłej wodzie

      Usuń
  77. Ja widziałam w tv, że najlepiej je zalac wrzątkiem na chwilę. Myślisz, że to wystarczy, żeby się pozbyć tej siarki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Zalać wrzątkiem i poczekać ok. 5 minut i przelać wodą.

      Usuń
  78. Witam,
    właśnie trafiłam na Twojego bloga i jestem zachwycona. Dostosowuję właśnie Twoje pomysły do moich preferencji smakowych i od poniedziałku ruszam z kopyta!
    I tak od razu natknęłam się na problem. Pracuję,ale nie w stałych godzinach. Kiedy idę na tzw. ''pierwszą zmianę" to problemu nie ma,jednak gdy zaczynam pracę o 13 a kończę o 18:30 to mam problem. Jak rozłożyć posiłki tak,aby faktycznie było ich minimum 4? Czy obiad zamienić miejscem z ''podwieczorkiem"? Nie mam możliwości podgrzewania posiłku w pracy,a przestawienie się na zimne obiady podczas przerwy to też chyba nie najlepszy pomysł.
    Jak taką sytuację rozwiązać?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiad możesz zamienić z podwieczorkiem,
      jak zaczynasz pracę o 13 to rano zjedz śniadanie, przed 12 obiad a potem dwie przekąski i kolację jak wrócisz z pracy

      Usuń
    2. dziękuję za radę! zobaczę jak się to sprawdzi w przyszłym tygodniu! :)

      Usuń
  79. Witam od jakiegoś czasu jestem gościem na tym blogu i bardzo mi się tu podoba ,świetne porady ,przepisy.Chciałabym zamówić dietę dla siebie.Mam nadzieję,że nie będziesz mi miała za złe,ale chciałabym najpierw zobaczyć dokument potwierdzający Twoje kompetencje i uprawniający Ciebie do układania diet dla ludzi.Proszę się o to nie gniewać ,ale oddając komuś w ręce swoje zdrowie chciałabym być pewna umiejętności tej osoby.Wierze że nie zrobi Ci kłopotu moja prośba. Pozdrawiam Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. Egzamin uprawniający mnie do wykonywania zawodu zdałam na ocenę bardzo dobrą. Dyplom mogę przesłać mailem.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź ,super :)

      Usuń
    3. ale chyba kurs nie uprawnia do wykonywania zawodu dietetyka?

      Usuń
  80. Uwielbiam Twoj blog! Od paru dni gotuję z Twoich jadłospisów i jestem mega zadowolona. :)
    Małgosiu, a co sądzisz o zdobywającej ostatnio większą popularność diecie 8 godzinnej?

    OdpowiedzUsuń
  81. Pani Małgosiu czy mogła by Pani polecić dobrą szkołę w Warszawie w której uczą zawodu dietetyka? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  82. Witam serdecznie,
    zaczęłam przygodę z Twoim blogiem, bardzo dobrym pomysłem jest wszystko w pigułce :)
    Mam natomiast dwa pytania:
    1. Dość dobrze na mnie działa nie łączenie, typu mięso+warzywa i węglowodany+warzywa. U Ciebie widzę, że jest sporo łączeń. Co sądzisz o diecie typu nie-łączenie?
    2. Mój organizm ciężko sobie radzi z połączeniem kefir/jogurt + otręby (wzdęcia). Czy myślisz, że powinnam z tego zrezygnować?
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1- Dieta niełączenia nie ma uzasadnień medycznych. Wyjątkiem są osobiste preferencje czy nietolerancje. Jeśli źle się czujesz łącząc te składniki to nie łącz.
      2 - zrezygnuj

      Usuń
  83. Witam, Mam pytanie czy te przepisy które ma Pani na swoim blogu mogą stosować osoby które mają podwyższony cholesterol?
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  84. Małgosiu, skąd jesteś? Bo jakoś nie mogę tego znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  85. Chciałam podziękować, za te 8cm utracone w pasie i za 4cm w innych częściach ciała w ciągu miesiąca, wiem że to dopiero początek ale chodzę dumna jak paw bo widzę efekty, coś we mnie drgnęło, powodem tego jest podanie czarno na białym jadłospisu i mimo że nie stosuję całkowicie podanego menu ale zmieniło mój sposób patrzenia na odżywianie. Po raz pierwszy odrzuciłam cole, chipsy, mój ukochany majonez i w 90% słodkie (nie kupuje, skusze się tylko jak częstują) i mi wcale tego nie brakuje pilnuje tylko żeby cały czas były w domu owoce i kefir wtedy koktajle zastępują mi przyjemność. Mój narzeczony je razem ze mną mimo, że ma już dość kaszy nie rezygnuje (wiem, że to z jego lenistwa bo woli zjeść to co ja zrobię niż samemu gotować) ale też czuje efekty. Chciałam podzielić się moją radością ze wspólnego tracenia na wadze i jak się śmieją, że się odchudzam to mówię, że ja się wcale nie odchudzam to jest efekt uboczny ja tylko zdrowo zaczęłam się odżywiać. Może być Pani z siebie dumna bo mam 25 lat od 10 szukam złotego środka, cudu, a dopiero Pani blog potrafił mnie przekonać do zmian. Dziękuję i pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  86. Pani Małgosiu potrzebuję pomocy... Pani chyba jest jedną osobą,która może mi pomóc... Odkąd pamiętam mam problemy z wypróżnieniami...Jak nie zaparcia (z którymi zaczęłam walczyć między innymi dzięki Tobie,zaczęłam spożywać siemię lniane) to ciągłe gazy itp... Mam wrażenie,że czego bym nie jadła to normalnie codziennie je mam,,, Do tego ten wiecznie wydęty brzuch... Mimo ćwiczeń i zmiany nawyków żywieniowych on nadal jest... Po całym dniu jest masakryczny,,, Jakbym była w którymś miesiącu ciąży...Nie wiem czy to może jakaś nietolerancja pokarmowa... Nie mam pojęcia.. Strasznie mnie to męczy...Dodatkowo od jakiegoś czasu dodatkowo mam bóle brzucha :( Mam jeszcze jeden problem od około 2,5 roku mam straszne problemy z buzią.W tej chwili jestem na kolejnej kuracji antybiotykowej... Trafilam juz do 3 dermatologa, ciekawe co z tego będzie ( niby jeden z najlepszych w Warszawie)... Problemy z buzią też mam odkąd pamiętam. Zaczęły się oczywiście w okresie dojrzewania,ale w klasie maturalnej na przełomie października zaczęła się masakra i można powiedzieć trwa do tej pory z lepszymi okresami.. Chcę zaznaczyć,że nie jem na c odzień słodyczy, nie piję napojów gazowanych, nie jadam fast-foodów itp.itd....A i jeszcze jedno od czerwca też nie mam miesiączek... Wczoraj po przeczytaniu jednego z Twoich artykułów zdałam sobie sprawę,że sama chyba sobie wyrządziłam krzywdę zbyt intensywnymi treningami i mozna powiedziec nagła zmianą diety...Widocznie dla mojego organizmu to był szok....Droga Małgosiu liczę na Twoją pomoc, jakoś radę np. co zacząć jeść, do jakiego lekarza iść itp. Bardzo Cię proszę pomóź mi,bo nie wiem już co robić,gdzie szukać pomocy, a wiem,że sama nie dam rady :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo możliwe że masz zespół jelita drażliwego albo nietolerancję,
      warto byłoby przejść na dietę lekkostrawną na początek i poobserwować organizm

      Usuń
    2. Podejrzewam, że to może jakas nietolerancja... Powiem szczerze,ze naczytalam sie troche o glutenie...staralam sie go unikac,ale raczej w ten sposob zeby nie jesc chleba( w ciagu tyg zjadlam tylko 2 bulki z ziarnem) i o dziwo nie mialam moze 3,4 dni gazow,ale pozniej wszystko wrocilo,byc moze dlatego,ze do salatki dodalam czerwonej fasoli... Juz sama nie wiem... Cos jest nie tak na pewno,ale w czym tkwi caly problem mam nadzieje ze sie niebawem wyjasni... Postaram sie zastosowac Twoje wskazowki i jesc lekkostrawnie. Jak sama nie rozwiaze problemu na pewno sie zglosze do Ciebie po specjalna diete :) Malgosiu a jesli naprawde mam jakąś nietolerancje lub nawet zespol drazliwego jelita to moze byc przyczyna mojego stanu buzi? Czy te wszystkie gazy, wzdecia moga powodowac wysyp pryszczy na twarzy??

      Usuń
    3. oczywiście,
      testy powinnaś zrobić, znaczenie ma zwłaszcza gluten i mleko,
      one będą miały też znaczenie w przypadku zaparć i wzdęć

      Usuń
  87. A gdzie mogę wykonać takie testy ? Czy będzie mi potrzebne jakieś skierowanie od lekarza czy coś takiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz poprosić skierowanie ale szybciej zrobisz prywatnie

      Usuń
    2. A czy ten najprostszy test Food Detective by wystarczył,bo ceny tych badań są przerażające... Przepraszam,że Cię tak dręczę tymi pytaniami,ale nie mam kim o tym porozmawiać...

      Usuń
  88. Witam, gratuluje wspaniałego bloga! Szczerze podziwiam wkład pracy i zaangażowanie! Korzystam z twoich jadłospisów od 01.12.2014, wcześniej sama próbowałam coś ułożyć ale nie było tak smacznie i zawsze czegoś było za dużo a czegoś za mało. Także z nieba mi spadłaś Małgosiu! Oczywiście pozostanę już przy takim trybie odżywiania i pomału wciągam w to też rodzinkę:) Moja waga spokojnie, pomalutku spada i chciałabym utrzymać taką tendencję (nie mam nadwagi ale 3-4 kg przydałoby się zrzucić). Mam tylko takie zapytanie:
    1) w końcu waga stanie i czy wtedy także jeść jak do tej pory żeby utrzymać wagę, czy też może coś zmodyfikować?
    2) biegam od dwóch lat-teraz ze względu na małe kłopoty ze zdrowiem mam przerwę-ale za 2-3 tygodnie wrócę do joggingu, biegam spokojnie, tempo 8km/h około 2-3 razy w tygodniu po godzince i tak się zastanawiam czy powinnam zmienić coś w jadłospisie jeśli zacznę biegać?Może coś dodać, zwiększyć?
    Będę wdzięczna za pomoc...
    Pozdrawiam i raz jeszcze gratuluje wspaniałego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 - wtedy stopniowo podnosisz kaloryczność
      2- zwiększyć kaloryczność do 1800

      Usuń
  89. Dziękuję bardzo za radę.Tak przy okazji-koktajl pietruszkowy jest wspaniały! Przyda mi się po antybiotyku:)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ta historia brzmi jak z bajki. Cudownie sie Pani udalo pojsc za marzeniami. Gratuluje i dziekuje za promyk nadziei ze kazdy moze robic to co kocha.

    OdpowiedzUsuń
  91. Pani Droga, obiceała Pani przepis na pieczywo dla bezglutenowców :(:(:( miał być po nowym roku, a tu nic :(

    OdpowiedzUsuń